już dobrych kilka lat studenci UJ mogą oceniać swoje zajęcia i swoich wykładowców. po każdym semestrze w USOSie pojawiają się ankiety na temat każdego przedmiotu oraz administracji. do dzielenia się swoimi uwagami studentów zachęca informacja o 100 szczęśliwcach, którzy zostaną nagrodzeni bonem książkowym do Głównej Księgarni Naukowej w Krakowie.
przyznam szczerze, że informację o tym dwustuzłotowym bonie traktowałam raczej jako university legend, bo w ciągu 4 lat nikt z moich znajomych takiego zaszczytu nie dostąpił.
jakież było moje zdziwienie, gdy parę dni temu dostałam maila, że zostałam szczęśliwą zwyciężczynią. uszczypnęłam się parę razy, odtańczyłam taniec radości po pokoju i następnego dnia, po małych problemach z trafieniem do miejsca odbioru, odebrałam magiczny kartonik.
pomijając kwestię tego, czy jest sens oceniania zajęć (ja naiwnie uważam, że wykładowca dostający słabe noty [uzasadnione oczywiście] wyciągnie z tego wniosku [chociaż historia uczy nas czegoś zgoła odmiennego], a ten otrzymujący wysokie oceny – będzie w jakiś sposób [ponoć również wymierny] nagrodzony za swój wysiłek), na pewno warto poświęcić kilkanaście minut na wypełnienie tych paru formularzy. ja nie opuściłam żadnej z szans na ocenienie moich wykładowców, staram się to robić możliwie konstruktywnie, z żalem obserwuję brak reakcji, a jeśli reakcja jest, to na rzeczy najmniej ważne. ale te wszystkie niedostatki i spędzone minuty wynagrodził mi bon do Naukowej.
w przyszłym tygodniu wybieram się na Podwale 6, w głowie powoli składam listę książek (na pewno krwawy południk McCarthy’ego), a resztki moich mięśni przygotowują się mentalnie na dźwiganie mych zakupów.
nie, nie jestem sponsorowana przez Uniwersytet Jagielloński w żaden sposób. :) uważam, że sprawa ma się tutaj podobnie jak z braniem udziału w wyborach. nie głosujesz, to nie oczekuj zmian, zamknij dziób i nie narzekaj. nie oceniasz, to nie oczekuj zmian, zamknij dziób i nie narzekaj. sama doskonale pamiętam, że gdy kilkoro studentów napisało w ankietach, że zajęcia mogłyby wyjść poza ustalony schemat pracy, bo robienie tydzień w tydzień tego samego przez rok wychodzi bokiem, zmiana zaszła. co prawda tylko na miesiąc, ale zaszła. zachowuję te resztki naiwności i optymizmu, tak.
komentarze: 3. | kategoria: życiowo | metki: ankiety, książki, studia, Uniwersytet Jagielloński. | #